Ostrożnie z antybiotykami

Wiele osób, które chorują na infekcje chce jak najszybciej pozbyć się problemu. Dorośli chcą czym prędzej wrócić do formy i ponownie zająć się pracą zawodową, bo może ich przecież ominąć szansa udziału w ważnym projekcie i zarobienia sporych pieniędzy. Rodzice chcą też, aby ich dzieci przestały się męczyć i znowu były zdrowe – to zwyczajny przejaw troski, któremu absolutnie nie należy się dziwić. Są jednak różne drogi do osiągnięcia idealnego, zdrowego stanu i nie wszystkie z nich są słuszne. Lekarze ostrzegają, że zbyt pochopne przyjmowanie antybiotyków może mieć negatywne konsekwencje na dłuższa metę.

Bodaj wszystkie antybiotyki dostępne w aptekach są wydawane z przepisu lekarza. Oznacza to, że musimy mieć w ręku receptę, by nabyć dany lek, licząc przy tym na niższą cenę wynikającą z refundacji. Receptę wypisuje lekarz, a więc musi on uznać, że aplikacja antybiotyku w konkretnym przypadku jest zasadna. Wielu z nich tak robi, chcąc możliwie szybko pozbyć się problemu w postaci dolegliwości pacjenta. Są jednak tacy, którzy uważają inaczej i proponują inne modele leczenia. Antybiotyk jest wówczas traktowany jako ostateczność.

Antybiotyki są lekami bardzo aktywnymi, które niejako zastępują układ immunologiczny pacjenta i na własną rękę walczą z wirusem. Są bardzo silne, więc mogą generować różne skutki uboczne, jednakże to tylko jeden wymiar problemu. Najważniejsze jest to, że naturalna odporność osoby chorej (zwłaszcza dziecka) zostaje osłabiona działaniem medykamentu. Czasami ma to długofalowe, negatywne konsekwencje.